Agnieszka Winczo należy do najskuteczniejszych zawodniczek grających w 2 Bundelidze. W Niemczech od sezonu 2011/2012 Agnieszka gra w BV Clopenburg. W tym czasie zagrała w 108 meczach, strzelając 71 bramek ! W tym sezonie w 9 meczach strzeliła 9 bramek.
W dwóch meczach w reprezentacji za kadencji M.Stępińskiego Agnieszka strzeliła już 3 bramki.

Wywiad ze strony”Łączy nas Piłka”:

Zanotowałaś kolejny świetny występ w kadrze. Z Mołdawią gol, z Białorusią dwa. Widać, że weszłaś do zespołu znakomicie.

Taka jest rola napastnika. Nie ukrywam, że mnie rozlicza się ze strzelonych goli i asyst. Staram się robić swoje i przede wszystkim odwdzięczam się trenerowi za to, że obdarzył zaufaniem, a dziewczynom za to, że zostałam tak dobrze przyjęta. Cieszę się z tego, że drużyna wygrywa.

Widać, że w drużynie jest chemia, że świetnie dogadujecie się z dziewczynami.

Wcześniej już grałyśmy ze sobą i tego się nie zapomina. Rozumiemy się bez słów. Czasami wystarczy jedno spojrzenie i już wiadomo, gdzie zagrać piłkę. Znamy się dobrze także prywatnie, a to ma później swoje przełożenie na poczynania boiskowe.

Brylujesz nie tylko w reprezentacji, ale i w klubie. Jesteś liderką klasyfikacji strzelczyń 2. Bundesligi.

W tym sezonie czuję się znakomicie. Nie ukrywam, że naszym celem z BV Cloppenburg jest awans i powrót do Bundesligi. Być może już w przyszłym sezonie kibice będą nas oglądać w telewizji. Długa droga przed nami, ale wierzę, że na koniec sezonu będziemy w dobrych nastrojach.

Wróciłaś do kadry po długiej nieobecności. Jak pracuje ci się z nowym sztabem?

Każdy trener ma swoją filozofię gry. Koncepcja trenera Stępińskiego bardzo mi odpowiada. W zespole panuje wspaniała atmosfera. Wygrałyśmy dwa mecze i z optymizmem patrzymy na kolejny rok, który będzie bardzo intensywny. Mamy świadomość celu, jakim jest walka o awans na mistrzostwa świata i krok po kroku będziemy dążyć do jego realizacji.

Wróćmy do meczu z Białorusią. Jak ocenisz to spotkanie?

Mecze ze słabszymi rywalami też trzeba umieć wygrywać. Kiedy przeciwnik skupia się przede wszystkim na defensywie, koniecznością jest znalezienie sposobu na zdobycie bramki. To był potrzebny sparing, żeby trener mógł zobaczyć, z jakimi rzeczami mamy jeszcze problemy, a co wychodzi nam dobrze. Wszystko idzie w dobrym kierunku i z meczu na mecz będziemy coraz lepiej grać.

Wolisz rozgrywać mecze z silnymi rywalami, czy takie, w których można liczyć na pokaźną zdobycz bramkową?

Ja ogólnie wolę grać z bardzo wymagającym przeciwnikiem, ale spokojnie, jeszcze takie mecze nas czekają. Mówiłam nawet o tym w przerwie Agacie Tarczyńskiej (śmiech). Ale każdy mecz i każdy sparing jest potrzebny, ponieważ wszystko jest elementem przygotowania do realizacji większego celu.

Reprezentacyjny rok się zakończył, jakie masz oczekiwania wobec następnego?

Czekamy na losowanie grupy eliminacyjnej mistrzostw świata. Ciekawa jestem na kogo trafimy. Będziemy się przygotowywać do eliminacji zarówno na zgrupowaniach reprezentacji, jak i w klubach, abyśmy my same, oraz sztab i kibice, mogli się cieszyć i czuć dumę z występów kadry. To na kogo trafimy nie ma dla mnie znaczenia. Ja lubię walkę i niespodzianki i mam nadzieję, że my taką sprawimy.

Rozmawiali Daniel Archetka i Kacper Zieliński

Foto: Polska Piłka Kobiet