Kobieca reprezentacja Polski 14 czerwca o 16:00 w Popradzie w ostatnim sprawdzianie przed eliminacjami do mistrzostw Europy Anglia 2021 zmierzy się ze Słowacją. Biało-czerwone zagrają bez swoich najmocniejszych zawodniczek.

Kadra biało-czerwonych na czerwcowe zgrupowanie składa się z piłkarek, występujących na co dzień w polskiej Ekstralidze. Wyjątkiem jest bramkarka Kinga Szemik z The University of Texas Rio Grande Valley.

– Zawodniczki z klubów zagranicznych od dawna są na urlopach. Uważałem to za zbyt duże ryzyko, żeby je ściągać, podczas gdy nie są w treningu. Z kolei zawodniczki z ligi polskiej są ciągle w rytmie meczowym. Poza tym chciałem to zgrupowanie wykorzystać na sprawdzenie niektórych osób w kontekście nadchodzących eliminacji – tłumaczy selekcjoner Miłosz Stępiński.

W przeciwieństwie do naszego zespołu Słowacja przystąpi do piątkowego meczu w najsilniejszym składzie. Aż sześć piłkarek gra na co dzień w klubach polskiej Ekstraligi. Są to Patrícia Hmírová, Lucia Šušková, Patrícia Fischerová, Andrea Horváthová z Czarnych Sosnowiec, Klaudia Fabová z AZS PWSZ Wałbrzych oraz Petra Zdechovanová z Mitechu Żywiec.

– Słowacja to solidny zespół. Ostatnio szło mu gorzej, ale strzela gole. Gra otwarty futbol. Ma wiele zawodniczek, które potrafią dryblować. Ale znamy ich charakterystyczne cechy – mówi Miłosz Stępiński.

– To dobry przeciwnik, ale to my jesteśmy drużyną wyżej notowaną, co dodaje nam pewności siebie. Na pewno duży wpływ na przebieg meczu będzie miała temperatura. Wygra ten, kto lepiej to spotkanie zniesie pod względem fizycznym – przyznaje obrończyni reprezentacji Polski, Małgorzata Mesjasz.

Mecz do obejrzenia https://livestream.com/futbalnet/events/8713515

 

Informacja Łączy nas piłka/ tekst@foto Paula Duda