1 liga grupa północna

Polonia traci punkty u siebie z Piastovią.

Polonia Środa Wielkopolska – Piastovia Piastów
1:2(0:0)

Bramki :Julka Mikołajczak dla Polonii – Ania Goś, Beata Cabaj (k) dla Piastovii

Sędzina Karolina Pawlak asystentki Olga Pietrzykowska, Aleksandra Brzezińska

Polonia : Magoń, Ratajczak, Hyży, Wojtecka, Szukalska, Ciesiółka, Jankowska, Nowak, Szafran, Kulig. Rezerwa : Miłoszyk, Mikołajczak, Nowicka, Nowakowska, Jędrzejczyk
Trener Marek Gierałka

Piastovia : Rosłonek, Mitrus, Goś, Dąbrowska, Zbrzeźniak, Bordziakowska, Grudzińska, Chapska, Kuczyńska, Cabaj, Zubrzycka. Rezerwa : Król, Mroczek, Gromada, Reszka, Trojan, Sidło.
Trener Jacek Sękowski

Pomocniczka Piastovii Aleksandra Bordziakowska relacjonuje spotkanie -Mecz można zaliczyć do tych dziwnych, czy wręcz nie do przewidzenia. Już na samej rozgrzewce z dziewczynami mocno byłyśmy zaskoczone wymiarami boiska i tym że w zasadzie było niewiele większe od popularnych w Polsce orlików. Nie wiem czy nasze przeciwniczki grały już jakiś mecz ligowy tam, ale szczerze mówiąc jeśli tak, to w ogóle im nie zazdroszczę, bo po prostu gra piłką była tam mało możliwa. Cały mecz opierał się na walce miedzy dwoma drużynami i taktyce, która z obu stron wyglądała tak samo, czyli gra długą piłką. W zasadzie każde kopniecie powodowało zagrożenie, gdyż piłka znajdowała się już pod polem karnym przeciwniczek. Na początku to my przejęłyśmy inicjatywę, ale nie trwała ona zbyt długo. Stworzyłyśmy sobie kilka okazji, ale nie przyniosły one rezultatów. Szczerze mówiąc, pierwsza polowa mogla skończyć się na korzyść naszych przeciwniczek, bo to chyba one miały więcej okazji 100 %.

Druga polowa na szczęście zaczęła się dobrze dla nas. Zdobyłyśmy bramkę, co może wydawać się nieco absurdalne, ale chyba zza polowy, z rzutu wolnego, co samo w sobie może uświadomić jak małe było boisko. Druga bramka dla nas z rzutu karnego i teoretycznie powinnyśmy uspokoić grę i dociągnąć wynik. Jednak tak się nie stało. Przeciwniczki bardzo chciały odrobić straty, zaczęły dobrze prowadzić grę i zagrażać naszej bramce. Możemy mówiąc chyba o szczęściu ze ten mecz wygrałyśmy. Dziewczyny ze Środy Wielkopolskiej strzeliły bramkę kontaktowa, co dało im nadzieje na dobry wynik tego meczu. 
Później błąd sędziny i niesłuszna druga żółta kartka, pozbawiła nas naszego filara obrony, co już w ogóle spowodowało zamieszanie w naszych szeregach. Przeciwniczki napierały przez ostatnie około 15 min i na szczęście tylko na napieraniu się skończyło.
Mecz, jak już wspomniałam, pełen walki, gratuluje przeciwniczkom zaangażowania i chęci i życzę im naprawdę wielu sukcesów, bo bardzo dobrze się zaprezentowały w tym meczu – kończy Ola.
 
 
Wypowiedź trenerki Marty Woźniak –

Ten mecz dobitnie pokazał nam jak ważnym elementem gry jest trzymanie się założeń przedmeczowych i taktyki. A dziś troszkę to niestety zawodziło. Początkowe minuty meczu jak i właściwie cała pierwsza połowa była bardzo wyrównana i do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.
Na drugą połowę wyszłyśmy bardzo zmotywowane z dużymi nadziejami by wywalczyć w tym dniu 3 punkty. Jednak to przeciwniczki wyszły szybko na prowadzenie a zaraz po tym prosty błąd w formacji obronnej sprawił, że nagle z wyniku 0:0 stało się 0:2 dla drużyny gości. Dokonaliśmy więc zmian, które dobrze podziałały na zespół a nowe zawodniczki na boisku nadały zespołowi nową jakość i pozwoliły stworzyć kilka bardzo efektownych akcji pod bramką przeciwniczek. Nie bez znaczenia dla ostatecznego wyniku było także, zaangażowanie, które nieco się różniło w kontekście całego spotkania. Brawurowe akcje i desperacka walka o odrobienie strat swoje maksimum osiągnęło dopiero w końcówce meczu jednak czasu by doprowadzić do wyrównania po prostu nam zabrakło.