W najważniejszym meczu rundy jesiennej Medyk Konin pokonał Górnik Łęczna 3:0 i nie zależnie od wyniku zaległego meczu z drużyną z Żywca został mistrzem jesieni.

29.10.2016 r., ekstraliga
GKS Górnik Łęczna – Medyk Konin 0:3 (0:1)

bramki: Lilyana Kostova 45′, 56′, Paulina Dudek 61′

Górnik Łęczna: Anna Palińska – Alicja Dyguś (Weronika Zawistowska), Dominika Kwietniewska, Marlena Hajduk, Natasza Górnicka, Wiktoria Marszewska (Kasandra Parczewska), Gabriela Grzywińska, Emilia Zdunek, Ewelina Kamczyk (Aleksandra Noras), Agnieszka Jędrzejewicz
(Dżesika Jaszek), Anna Sznyrowska.

Medyk Konin: Anna Szymańska – Aleksandra Sikora, Paulina Dudek, Dagmara Grad, Radosława Slavcheva, Agata Guściora, Sandra Sałata ( Patrycja Balcerzak), Natalia Pakulska, Katarzyna Daleszczyk, Lilyana Kostova, Anna Gawrońska.

Relacja z meczu:
Od początku przewagę na boisku utrzymywały koninianki. Nasze panie długo nie potrafiły znaleźć sposobu na umieszczenie piłki w siatce Górnika. W 11. minucie medyczki wyszły z dobrze zapowiadającym się kontratakiem. Paulina Dudek zagrała na prawo do Aleksandry Sikory, która za wcześnie zdecydowała się na strzał, a futbolówka trafiła w ręce Anny Palińskiej. Trzy minuty później Anna Szymańska wyłapała piłkę po strzale Eweliny Kamczyk. W 29. minucie spotkania groźnie z ostrego kąta uderzała Sikora. Bramkarka z Łęcznej z problemami sparowała piłkę na rzut rożny. W 32. minucie na prowadzenie mogły wyjść zawodniczki Górnika, jednak sytuacji „sam na sam” z Anną Szymańską nie wykorzystała Emilia Zdunek. Koninianki strzeliły pierwszą bramkę tuż przed przerwą. W doliczonym czasie gry wynik spotkania otworzyła Liliana Kostowa. Najpierw w poprzeczkę uderzyła Aleksandra Sikora. Z dystansu dobijała Paulina Dudek, a kierunek tego strzału zmieniła w ostatniej chwili Kostowa, nie dając najmniejszych szans Palińskiej. Do przerwy było 1:0 dla ekipy trenera Romana Jaszczaka.
Jedenaście minut po zmianie stron Natalia Pakulska zagrała w kierunku wbiegającej w pole karne Sikory. Ta bez namysłu uderzyła mocno w stronę łęczniańskiej bramki. Palińska sparowała ten strzał, ale piłka wpadła wprost pod nogi Kostowej, która z bliska podwyższyła na 2:0. Piłkarki Górnika odpowiedziały po kilku minutach. Najpierw mocno z dystansu uderzyła Ewelina Kamczyk, a po chwili Szymańska wyszła zwycięską ręką ze starcia oko w oko z Dżesiką Jaszek. Po chwili, w 61. min. na strzał z linii pola karnego zdecydowała się Paulina Dudek. Piłka wpadła do bramki tuż przy lewym słupku. Górnik najbliżej zdobycia honorowego gola był w 86. minucie, gdy wbiegającą w pole karne Annę Sznyrowską sfaulowała Radosława Sławczewa. Koninianka ujrzała za to zagranie żółtą kartkę, a rzut wolny z szesnastu metrów zmarnowała Gabriela Grzywińska”.

Relacja z meczu i zdjęcie: Medyk Konin