23.10.2016 r., II liga kobiet 2016/2017, grupa: kujawsko-pomorska
Kotwica Kórnik – UKS Orzeł 2010 Wałcz 5:0 (2:0)
bramki: 1:0  5′ Katarzyna Sikora, 2:0 42′ Ewa Weber,  3:0 52′ Martyna Boguszyńska, 4:0 85′ Ewa Weber, 5:0 90′ Nicola Majewska

skład Kotwica  – Aleksandra Blige, Violetta Biegańska (87′ Dominika Joppek), Nicola Majewska, Aleksandra Chojnacka, Jagoda Zielińska (69′ Patrycja Grzybkowska), Justyna Dziabaszewska, Klaudia Jaskuła (86′ Klaudia Szprync), Klaudia Jędraszyk (51′ Hanna Cerajewska), Ewa Weber, Martyna Boguszyńska, Katarzyna Sikora (62′ Małgorzata Ładniak)
Trener: Łukasz Jankowiak

skład Orzeł – Oliwia Szperkowska (71′ Karolina Łabędzka), Oliwia Michorek (65′ Anita Łukaszewicz), Natalia Wizjan, Wiktoria Ledzianowska (73′ Paulina Łukaszewicz), Marta Sukiennik, Maria Kuckiel (58′ Anna Nowak), Marta Filipowicz (58′ Ula Lewicz), Marcelina Biskupska, Natalia Ciesiółka, Maria Gródka, Natalia Długołęcka (86′ Eliza Chrzanowska)
Trenerka: Anna Łukaszewicz

Kolejna wygrana Kotwicy i kolejna do zera oraz kolejne bramki Ewy Weber oraz Kasi Sikory która przypomniała sobie jak się bramki zdobywa. Młoda drużyna z Wałcza, nie miała w tym meczu zbyt wiele  do powiedzenia. W pierwszej części spotkania, 12 minucie Natalia Ciesiółka miała okazję na zdobycie bramki, ale Ola Blige udanie interweniowała. Natomiast gospodynie, miały całe mnóstwo okazji do zdobycia bramek. 4 minuta Justyna Dziabaszewska strzela nad poprzeczką, 14 minuta Kasia Sikora, 18 minuta Ewa Weber.
23 minuta po takiej okazji to Kasia Sikora może mieć nie przespaną noc, podaje Martyna Boguszyńska i Sikora na 2 metrach przed bramką nie trafia do bramki.  28 minuta Jagoda Zielińska strzela z około 25 metrów, jednak broni Szperkowska. 40 minuta po ładnym podaniu Weber do Sikory, bramkarka Orła znów broni.
Druga część spotkania rozpoczyna się od ciekawych akcji piłkarek z Wałcza. Bardzo dogodną sytuację miały w 49 minucie, po zamieszaniu pod bramką Blige, nie potrafiły wykorzystać dwóch naprawdę dogodnych sytuacji by zdobyć gola. Ciekawa sytuacja miała miejsce po zdobyciu bramki na 3:0 przez Boguszyńską. Sędzia główny, po konsultacji z liniowym oraz zrobieniu wykładni przepisów trenerce Orła (kontrowersje o spalonym) uznał gola. No cóż pozycja spalona, a spalony to nie to samo. Pod koniec spotkania, Kórniczanki miały kilka sytuacji na podwyższenie wyniku. Boguszyńska z rogu, piłka obija się  o poprzeczkę.
Małgorzata Ładniak i minimalnie nad poprzeczką. Hania Cerajewska też mogła dziś ustrzelić coś. Końcówka meczu to naprawdę ciekawa akcja, Boguszyńska z wolnego podaje do Majewskiej, która bardzo ładnym strzałem ustala wynik na 5:0.

Fotki z meczu:

Autor foto i relacji: Kotwica Kórnik