Loczki zagrały czwarty mecz tej wiosny (jedno spotkanie zaległe z rundy jesiennej) i odniosły czwarte zwycięstwo.

Gdyby mówić tylko o 89 minutach tego meczu, można by było stwierdzić, że mecz był jednostronny. Wyszkowianki szybko objęły prowadzenie po ładnej akcji zakończonej dziewiętnastym w tym sezonie trafieniem Pauliny Pokraśniewicz. Kiedy dosłownie chwilę później swojego gola dołożyła, po zamieszaniu w polu bramkowym, Natalia Chimkowska, a w 28. minucie trzeciego gola zdobyła Aleksandra Kozłowska, było wiadomo, że Loczki tego meczu nie przegrają. Zawodniczki z Warszawy wyglądały słabiej motorycznie, mimo dobrych warunków fizycznych tej drużyny. Dołożyć do tego trzeba jeszcze dwie poprzeczki i kilka strzałów, które obroniła Zuzanna Nikisz i mamy obraz pierwszej połowy.

W drugiej części meczu trener Loczków Karol Wołynko dał odpocząć skrzydłowym, ktore w pierwszej części meczu sporo się nabiegały. Obraz gry stopniowo zmieniał się. Co prawda w 71. minucie Paulina Pokraśniewicz trafiła na 4:0, ale mecz się wyrównał. Może miało na to wpływ zmęczenie, może satysfakcja z wysokiego prowadzenia. Kolejny raz jednak okazało się, że mecz trwa 90 minut (a nawet i dłużej). W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry warszawianki zdobyły, po błędzie obrończyń Loczków, honorowego gola. Piłkarki z Wyszkowa rozpoczęły ze środka i… po stracie piłki zawodniczka Loczków sfaulowała przeciwniczkę w polu karnym. Strzał z jedenastu metrów co prawda broni Joanna Żak, ale przy dobitce nie miała już nic do powiedzenia.

AZS UW Warszawa – Loczki Wyszków

2:4(0:3)

Bramki : 90′ Walczak, 90+2′ Kuratowska dla AZS UW –  21′,71′ Pokraśniewicz, 21′ Chimkowska, 28′ Kozłowska dla Wyszkowa.

AZS UW Warszawa – Nikisz, Kołacińska, Jarzyna, Kiryła, Jeryng, Jasik, Kuratowska, Trzcińska, Walczak, Trzepałka (34′ Sterbicka) Przybyłkowicz (75′ Łyżwińska)

Loczki Wyszków – Żak, Jeż, Nadaj, Markowska, Wiśniewska, Chimkowska, Kozłowska, Pokraśniewicz, Stępkowska, Czyż (74′ Wilk) Prusik (68′ Frąntczak)

 

Informacja Maciej Kowalski/nowywyszkowiak.pl