W ramach ósmej kolejki II ligi do Częstochowy w niedzielne popołudnie zawitała drużyna Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Przed meczem było wiadomo że będzie to trudny pojedynek ale chyba nikt nie spodziewał się tak dramatycznego początku.

Wysoka gra ostrowieckiej defensywy przysparzała dużo kłopotów drużynie gospodyń. Pozycje spalone były odgwizdywane praktycznie przy każdym ataku Skry. Ale najgorsze przyszło w 9 minucie. Pani Sędzina podjęła bardzo kontrowersyjną decyzję i za osłonięcie twarzy ręką w którą uderzyła piłka podyktowała rzut karny. Milena Kowalska odruchowo podniosła dłoń chcąc chronić głowę  przed silnym uderzeniem. Nie poszerzyła swojego obrysu ciała, nie spowodowała także zmiany lotu piłki. Mimo olbrzymich protestów decyzja nie została zmieniona. Małgorzata Knuła nie miała najmniejszych problemów z wykorzystaniem takiego prezentu.

Niekorzystny wynik spowodował jeszcze większą determinację w częstochowskim zespole. Już kilka minut potem za sprawą Olgi Cichoń kibice mogli wznieść okrzyk triumfu. Niestety na krótko …. sędziny i tym razem odgwizdały spalonego z czym pogodzić nie mogły się zawodniczki Skry w mniemaniu których gol padł prawidłowo. Kontrowersji zatem ciąg dalszy.

Do przerwy – mimo wielu dogodnych sytuacji dla Skry – wynik nie uległ zmianie. Po wznowieniu gry kibice przeżyli małe deja vu. Podobnie jak w pierwszej tak i w drugiej połowie zgubna okazała się 9 minuta. Za faul w polu karnym podyktowano drugą jedenastkę dla Ostrovii. I ponownie Małgorzata Knuła precyzyjnym strzałem nie daje najmniejszych szans bramkarce gospodyń. Po meczu długo jeszcze dyskutowano czy był faul a jeśli był to czy aby na pewno był odgwizdany w dobrą stronę ?

To był jednak przełomowy moment tego spotkania. Szybka zmiana taktyki spowodowała ze przewaga Skry była już wręcz przytłaczająca. Nie było czego bronić – należało atakować za wszelką cenę. I po jednym z takich ataków w 70 minucie Justyna Matusiak strzałem z rzutu wolnego pokonała bramkarkę gości. Nie było czasu na radość. Szybkie wznowienie gry i znów ataki. Po kolejnych siedmiu minutach mieliśmy już wyrównanie. Tym razem szczęśliwa zdobywczyni bramki – Justyna Matusiak – utonęła w objęciach koleżanek. Ale byliśmy dopiero w połowie drogi. Remis nikogo z częstochowskiego obozu nie satysfakcjonował. W 87 minucie Skrzatki wreszcie dopięły swego. I ponownie popularna Tereska wystąpiła w roli głównej. Strzelając swojego trzeciego gola spowodowała że Loreta wręcz eksplodowała a sama Justyna utonęła w objęciach koleżanek.

Trzeba sobie to jasno powiedzieć – nie był to wybitny mecz w wykonaniu Skry. Ale za walkę, za ambicję, za nieustępliwość i za niezachwianą wiarę w końcowy sukces należą się naszym dziewczynom OLBRZYMIE SŁOWA PODZIĘKOWANIA i WIELKIE GRATULACJE !

11.10.2020, Częstochowa, II liga, 8 kolejka
Skra Ladies Częstochowa – Ostrovia Ostrów Wlkp. 3:2 (0:1)
bramki
: Justyna Matusiak 70’, 77’, 88’ – Małgorzata Knuła 11’(k), 54’ (k)

Skład Skra: Antonina Zbirek – Stefania Wodarz, Ewelina Kaczmarzyk (kpt), Milena Kowalska, Agnieszka Słaboń (64’ Małgorzata Miniak), Nicola Wojciechowska, Lena Mesjasz, Justyna Matusiak, Paulina Koszownik, Natalia Liczko, Olga Cichoń (64’ Dominika Małycha) oraz Oliwia Młynek, Maja Ozieriańska, Oliwia Konik, Maja Tomczyk

foto z meczu:

relacja z meczu/autor foto: Skra Ladies Częstochowa