W związku z decyzją Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej o zakończeniu wszystkich rozgrywek zdecydowaliśmy się porozmawiać z Marcinem Adamczakiem trenerem drużyny seniorek i wiceprezesem LZS Juna-Trans Stare Oborzyska o sytuacji kobiecej ekipy w związku z zamrożeniem sportu i małym podsumowaniem zakończonego po rundzie jesiennej sezonu.

Rundę jesienną a zarazem cały sezon przeszliście jak burza remisując jedynie na wyjeździe z najgroźniejszym rywalem. Może trener podsumować w kilku zdaniach sezon ze szkoleniowego punktu widzenia?

Ze szkoleniowego punktu widzenia jestem bardzo zadowolony i dumny z moich zawodniczek jak zagrały w rundzie jesiennej. Żałujemy, że runda wiosenna nie doszła do skutku ale w mojej opinii WZPN podjął słuszną decyzję. Dziewczyny od trzech sezonów bardzo ambitnie pracują na treningach i obozach sportowych. Dla nich „zawodniczka” – znaczy serce, poświęcenie i ciężka praca. Trenujemy średnio trzy razy w tygodniu a frekwencja treningowa na poziomie 18 zawodniczek to jak na klub na tym poziomie rozgrywkowym bardzo wysoka. Od początku jak tylko gramy w rozgrywkach 3 ligi mamy co sezon najlepszy bilans bramkowy ale niestety nie zawsze przekładało się to na miejsce w tabeli… tym razem jest inaczej. Strzelone 35 bramek przy straconych tylko 2 daje nam pozycję lidera. W bezpośrednim pojedynku z KA4 resPect Krobia padł remis bramkowy 1:1. Z postawy w tym meczu byłem szczególnie zadowolony ponieważ dziewczyny na ciężkim terenie starały się jak najlepiej potrafiły.

Przypomnę tylko, że na boisku w Starych Oborzyskach od kiedy powstał nasz zespół nikt z nami nie wygrał w rozgrywkach ligowych a to już trzeci sezon. Uważam, że moje zawodniczki cały czas rozwijają się piłkarsko i zdobywają bardzo cenne doświadczenie.

Wieść gminna niesie informacje, że zwycięzcy trzecioligowych grup nie zmierzą się w kilkuetapowych barażach o zreformowaną drugą ligę. Macie już potwierdzenie, że kolejny sezon spędzicie ponownie w trzeciej lidze czy może jednak są perspektywy na baraże?

Rozpoczynając przygotowania do sezonu 2019/2020 wiedziałyśmy o reformie rozgrywek. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie trudno o awans, ale jest to możliwe mając tak zaangażowany zespół. Niestety epidemia pokrzyżowała plany piłce kobiecej. Na tą chwilę nie mamy żadnych dokładnych informacji. Jeśli nie będzie nam dane powalczyć o 2 ligę to mamy swój pomysł na zreformowanie rozgrywek trzecioligowych, który został przedstawiony Komisji Piłkarstwa Kobiecego przy PZPN. Jednak naszym priorytetem jest gra w 2 lidze.

Jak z perspektywy szkoleniowej zapatruje się Trener na kolejny sezon na czwartym poziomie gdzie macie tak naprawdę jednego wymagającego rywala z zachowaniem szacunku dla pozostałych drużyn?

Nie chciałbym grać kolejnego sezonu w lidze gdzie rozgrywa się sześć meczów w rundzie to zabija chęć pracy na treningach w dziewczynach. W rundzie jesiennej tylko mecz z KA4 był dla nas emocjonujący sportowo, ale z pełnym szacunkiem podchodzimy do pozostałych drużyn. Każdy zespół może sprawić niespodziankę. Lipno Stęszew, Grom Wolsztyn, AZS Konin, UAM Poznań i Ostrovia II Ostrów to bardzo ciekawe zespoły gdzie grają dobre zawodniczki i pracują zaangażowani trenerzy i trenerki, ale my żeby się rozwijać musimy iść do przodu…przede wszystkim więcej grać!

Dzięki dobrej współpracy z Gminą Kościan oraz sponsorami i wkładem własnym udało wam się zorganizować obóz w Hiszpanii, niestety nie będzie można przekonać się o efektach wykonanej tam pracy na boiskach. Czy obecna sytuacja wpłynie negatywnie na wasz budżet czy sponsorzy oraz gmina deklarują dalsze wspieranie klubu? Podczas jesiennej rozmowy wspominał Pan, że organizacyjnie jesteście gotowi na drugą ligę.

Niestety nie dane było nam przekonać się o efektach ciężkiej pracy w Hiszpanii w rozgrywkach ligowych, ale dziewczyny mają w pamięci wspaniałe przeżycia i piękne wspomnienia. Sportowo obóz był bardzo trudny o czym świadczyły mecze sparingowe po powrocie ze zgrupowania. Wokół piłki kobiecej w naszym rejonie dzieje się bardzo dużo dobrego…samorządy (Gmina Kościan, Starostwo Powiatowe w Kościanie, OSiR Kościan) i sponsorzy bardzo chętnie wspierają nasze poczynania za co im bardzo dziękujemy. Jako klub jesteśmy organizacyjnie przygotowani do 2 ligi. Mamy zaangażowany Zarząd, bardzo dobre zawodniczki w każdej grupie wiekowej i wspierającą nas Gminę Kościan, która złożyła wniosek na budowę nowego stadionu w Starych Oborzyskach. Mamy w planach kolejny obóz latem ale czy dojdzie do skutku to zależy od sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju.

Udało wam się pozyskać bardzo dobrą zawodniczkę – Laurę Czudzińską, której doświadczenie na pewno da wiele młodej kadrze LZS-u. Planujecie kolejne ruchy transferowe niezależnie od tego w której lidze przyjdzie wam grać?

Laura Czudzińska to doświadczona zawodniczka o wysokich umiejętnościach piłkarskich. Dołączyła do nas w zimowym okienku transferowym razem z bramkarką Olą Godlewską. Laura rozegrała z nami jeden mecz sparingowy i już wtedy było widać, że takiej zawodniczki potrzebujemy. Ola to bardzo dobra bramkarka a chcąc grac wyżej musimy mieć dwie równorzędne zawodniczki pozycji bramkarki.

Jako trener wiem, że „nowa krew” w szatni jest też potrzebna wtedy zespół idzie do przodu, nie ma stagnacji tylko cały czas dziewczyny muszą od siebie wymagać. Wcześniej dołączyły do nas Karolina Wlekła, Dominika Krzyżańska, Wiktoria Szymankiewicz i jak się okazało były to dla nas kluczowe zawodniczki. Mam jeden z najmłodszych zespołów w lidze dlatego doświadczenie jest nam bardzo potrzebne. Bez względu na jakim poziome zagramy będę starał się utrzymać kadrę a jeśli będą chętne zawodniczki na grę u nas to oczywiście zaprosimy na trening ponieważ nie mamy w zwyczaju odmawiać.

Materiał dzięki współpracy z portalem budzikpoznanski.pl