20.04.2018 r., I liga, grupa północna
APLG Gdańsk – TS Polonia Poznań 3:4 (0:4)
bramki: ??? – Alicja Busza x2, Zuzanna Sawicka, Alicja Zając

Skład Polonii: Siejka – Filipiak, Nowak, Czudzińska – Liczbińska (Machowiecka), Jacewicz (Tyl), Cywińska, Sawicka (Dziergas), Nowak (Sikora) – Zając, Busza

Alicja Zając: „Jechałyśmy do Gdańska z zamiarem zdobycia kompletu punktów. Chcąc dalej liczyć się w walce awans musiałyśmy ten mecz wygrać. Zaczęłyśmy grać w innym ustawieniu, bardziej ofensywnym i przyniosło to zamierzony skutek. 2 szybko zdobyte bramki nakręciły nas jeszcze bardziej, trzecią dołożyła Zuzia Sawicka i czwartą Kicaj. Nic nie zapowiadało odmiennej gry w drugiej połowie. Drużyna z Gdańska jednak pokazała niesamowity charakter, walczyła o każdy centymetr boiska, co zaowocowało jedną bramką. Następnie po kilku minutach wpadła druga bramka i potem trzecia, zrobiło się trochę nerwowo. Starałyśmy się tworzyć kolejne sytuacje bramkowe i utrzymywać przy piłce. Po jednej z takich akcji jedna z przeciwniczek za faul otrzymała drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną. Do końca spotkania wynik pozostał niezmienny i na nasz szczęście wywiozłyśmy 3 punkty z trudnego terenu”.

Anna Jacewicz: „We wczorajszym meczu można było ujrzeć dwa oblicza. Pierwsza połowa to czysta postać futbolu, dobre podania, ciekawe zagrania, podwajanie krycia i wychodzenie na pozycje. Przeciwniczki zepchnęłyśmy do mocnej defensywy. Dzięki czemu w pierwszej odsłonie meczu zawitały na naszym koncie aż 4 bramki. Druga połowa to już koncert jednego zespołu i to niestety nie naszego. Przeciwniczki rzuciły się do odrabiania start i wychodziło im to idealnie, co zaowocowało utratą 3 bramek. Słowa uznania i wyrazy szacunku dla przeciwniczek za taką postawę. Nam pozostaje poważnie przeanalizować wydarzenia z drugiej połowy meczu, bo to co się wydarzyło nie może się więcej powtórzyć. Polonia Hej ho!”

Zuzanna Filipiak: „Mecz mimo, ze wygrany to zdecydowanie do zapomnienia, szczególnie 2 połowa. Przez pierwsze 45 minut miałyśmy zdecydowaną kontrolę nad wydarzeniami na boisku co zaowocowało aż 4 bramkami w naszym wykonaniu. Gospodynie miały chyba jedną okazję do strzelenia gola po rzucie wolnym. My z kolei miałyśmy sytuacje by wynik jeszcze podwyższyć. W drugiej połowie to zawodniczki z Gdańska, nie mając niczego do stracenia raz za razem atakowały nasza bramkę i udało im się to 3 razy. Jednak my tez miałyśmy swoje sytuacje po kontrach lub stałych fragmentach. Czas zapomnieć o naszej śpiącej postawie z drugiej połowy i skoncentrować się już na meczu z Raszynem! Zespołowi z Gdańska życzę powodzenia w dalszych meczach! Polonia?! Hej!!! Albo wszystkie albo razem”

Ania Machowiecka: „Pierwsza połowa była najlepsza w tej rundzie, jeśli nie najlepsza w całym sezonie w naszym wykonaniu. Wykorzystałyśmy większość sytuacji podbramkowych czego efektem był wynik 4-0 do przerwy. Druga połowa była zupełnym przeciwieństwem pierwszej, a zbytnia pewność siebie spowodowała rozluźnienie w naszym zespole. Drużyna z Gdańska po zdobyciu pierwszej bramki poczuła że ten mecz może skończyć się zupełnie inaczej i zbiegiem czasu zaczęły wykorzystywać coraz więcej naszych błędów, doprowadzając przed końcem spotkania do wyniku 4-3. Ostatnie 10 minut było bardzo nerwowe w wykonaniu obu zespołów jednak 3 punkty pojechały do Poznania.”